Organizacje, które wsłuchują się w proekologiczne apele pracowników mogą spodziewać się większej lojalności z ich strony
Warszawa, 4 lipca 2022 r. – Postępujące zmiany klimatu niepokoją osoby urodzone pod koniec ubiegłego i na początku obecnego stulecia. Ich chęć zmniejszenia negatywnego wpływu na środowisko, w tym redukcji śladu węglowego determinuje nie tylko codzienne zachowania millenialsów i osób z pokolenia Z, ale również wpływa na oczekiwania jakie mają wobec pracodawców. Przedsiębiorcy chcący przyciągnąć nowe talenty muszą poważnie podejść do kwestii zielonej transformacji. Blisko połowa przedstawicieli obydwu pokoleń naciska na pracodawców, aby podjęli działania na rzecz ograniczenia zmian klimatu – wynika z raportu Global 2022 Gen Z & Millennial Survey, przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte.
Rezygnacja z konsumpcji mięsa, unikanie jednorazowych opakowań czy korzystanie z odnawialnych źródeł energii to tylko niektóre z działań, jakie millenialsi i przedstawiciele pokolenia Z podejmują w ramach troski o środowisko. Jedną z przyczyn ekologicznej postawy młodych pokoleń jest obawa przed konsekwencjami zmian klimatu, będąca głównym powodem odczuwanego przez nich niepokoju. Najnowsza edycja corocznego badania Deloitte, przeprowadzonego na grupie 14,8 tys. przedstawicieli pokolenia Z (nazywanych zoomerami), czyli osób urodzonych między styczniem 1995 r. a grudniem 2003 r. oraz 8,4 tys. millennialsów (z roczników 1983-1994) pochodzących z 46 krajów świata, w tym z Polski pokazuje, jak istotna dla młodych ludzi staje się kwestia zrównoważonego rozwoju.
73 proc. ankietowanych millenialsów (określanych również „pokoleniem Y”) i 75 proc. zetek zgodziło się ze stwierdzeniem, że świat znajduje się w kluczowym momencie, jeśli chodzi o konieczność podjęcia działań mających na celu przeciwdziałanie zmianom klimatu. Podobnego zdania jest 63 proc. polskich respondentów z roczników 1983-1994 oraz 71 proc. młodszych Polek i Polaków. Odsetek osób, które z optymizmem patrzą na skuteczność wdrażanych obecnie zielonych polityk wynosi niewiele ponad 40 proc. w przypadku obydwu grup wiekowych. Niezależnie od tego, dziewięciu na dziesięciu ankietowanych przyznało, że stara się podejmować działania indywidualne i ograniczać swój osobisty ślad węglowy.
Zieloni pracodawcy
– Młode pokolenia traktują kryzys klimatyczny jako poważne zagrożenie egzystencjalne. Świadomość wpływu działań człowieka na globalne ocieplenie nie tylko skłania ich do podejmowania bardziej zrównoważonych wyborów konsumenckich. Zwiększa również presję młodych osób na pracodawców, by ograniczali negatywny wpływ przedsiębiorstwa na środowisko. Ci pracodawcy, którzy zrozumieją ten trend i zdecydują się na wdrożenie zielonych strategii, staną się bardziej atrakcyjni dla przedstawicieli pokolenia Z i millenialsów – mówi Irena Pichola, partner, lider zespołu ds. zrównoważonego rozwoju i analiz ekonomicznych, Deloitte.
Słowa ekspertki znajdują odzwierciedlenie w wynikach raportu: jedynie 18 proc. zetek i 16 proc. millenialsów jest zdania, że ich pracodawcy są odpowiednio zaangażowani w walkę z globalnym ociepleniem. Oznacza to, że przedsiębiorcy mają sporo do nadrobienia w tym obszarze, a warto zaznaczyć, że zmiana nastawienia może przynieść im wymierne korzyści. Według autorów raportu Global 2022 Gen Z & Millennial Survey przedstawiciele pokoleń Y i Z, którzy czują, że pracodawca wsłuchuje się w ich apele o przeciwdziałanie zmianom klimatu, zazwyczaj cechują się większą lojalnością. Jest to szczególnie istotna kwestia z punktu widzenia firm, którym zależy na przyciągnięciu nowych talentów i ograniczeniu fali odejść.
Portal udostępnia informacje będące przedmiotem zainteresowania szerokiego grona odbiorców.
To rodzaj serwisu informatycznego (informacyjnego), poprzez który użytkownicy mają dostęp do nowych informacji z wielu dziedzin.
Istnieje bardzo wiele różnych kryteriów, na podstawie których można oceniać informacje znalezione w Internecie. Nie istnieją jednak wytyczne, które jednoznacznie nakazywałyby wybór konkretnych kryteriów, ale można wyróżnić takie, które mogą posłużyć za podstawowy wyznacznik informacji jakościowo dobrej i wiarygodnej. Są nimi autorstwo, aktualność, dokładność, obiektywność, relewantność i wiarygodność.
Wiadome jest, że nie każdą informację będziemy oceniać wieloaspektowo, z wykorzystaniem wszystkich kryteriów. Warto jednak zastosować choćby część z nich, by mieć pewność, że informacje przez nas wykorzystywane są wiarygodne i wysokiej jakości.
Najszybciej newsy trafią do Internetu. Zmiany w stanie prawnym lub projekty, które mają szansę wejść w życie, branżowe nowinki, informacje o nowych technologiach, produktach – portale internetowe są miejscem, gdzie na nie trafimy. Tak jak w przypadku niebranżowych mediów internetowych, mamy zagwarantowaną szybkość dostarczania informacji. Poszerzanie swojej wiedzy poprzez lekturę branżowej prasy, książek i stron internetowych wydaje się być oczywistą ścieżką samodzielnego rozwoju swojego życia zawodowego.
W zależności od naszych potrzeb, nastawienia, upodobań itp. warto sięgać po autorów, których styl pisania, charakter ujmowania tematu nam się podobają i po prostu do nas przemawia. Nie ma potrzeby zmuszać się do czytania czegoś, co nam się zwyczajnie nie podoba. Wszak lektura ma nam sprawiać satysfakcję i przyjemność, a nie tylko dostarczać wiedzy.
Słowo pisane to nieoceniony sposób na rozpowszechnianie informacji. Pamięć ludzka jest ulotna, o czym często przekonujemy się aż za dobrze. Dzięki lekturze zyskujemy dostęp do informacji, do których możemy się praktycznie w każdej chwili odwołać i potraktować je jako swoisty pewnik, także w sytuacjach spornych czy przy wyjaśnianiu nieścisłości. Tego komfortu nie mamy w przypadku sięgania po informacje przekazane drogą ustną, które są uważane za mniej wiarygodne. Większe zaufanie do zanotowanych informacji kosztem tych powiedzianych i usłyszanych to efekt uboczny rewolucji Gutenberga.
Czytanie jest czynnością angażującą nasz mózg – można to tak w skrócie ująć, bez wchodzenia nadmiernie w medyczne szczegóły. „Muszę przemyśleć to co przeczytałem/przeczytałam” – często w ten sposób podsumowujemy lekturę (chyba, że była ona dla nas bardzo nieangażująca na poziomie intelektualnym, emocjonalnym, nie dostarczyła nam żadnych nowych informacji itp.). Dzięki czytaniu wpadniemy na nowe pomysły, kreatywne sposoby rozwiązania problemów, nowe ujęcia starego i dobrze znanego tematu. Opisany przez autora case study może stać się inspiracją do wykorzystania przez analogię pewnych rozwiązań w nowym kontekście. Osobną kwestię, choć wartą wspomnienia, stanowią teksty, które nie są inspiracją w sensie zawodowych, a przede wszystkim w zakresie samorozwoju. Z doświadczenia mogę napisać, że świetnie w tej kwestii sprawdzają się biografie znanych ludzi, których osiągnięcia lub ścieżka życia z jakiegoś powodu budzą nasz podziw czy po prostu zainteresowanie. Recepty na sukces od A do Z na skalę Billa Gatesa w takiej biografii raczej znajdziemy (zresztą wtedy cena takiej książki była inna), ale coś, co może pchnąć nasze myślenie o swojej działalności, zachęcić do odejścia z pracy na etacie i założenia własnej firmy, przemodelowania swojej oferty, wpłynięcia na sposób komunikowania się z klientami itp. Możliwości jest tu naprawdę sporo i warto je wykorzystać. Funkcję inspiracji może pełnić biografia nie tylko kogoś z naszej branży, do tego celu potrafią się też nadawać nieźle życiorysy artystów, którzy zazwyczaj w życiu nie mieli lekko.